Więc - ogólnie opowiem o nim przy następnym wpisie :P
I - jest to ciężka sytuacja, zaczęło sie gdy przeniósł sie do klasy moich przyjaciółek...Zapoznały sie z nim i powoli wciągały w to i mnie, "operacja" nadal trwa, a ja jestem blisko celu.
Piszemy godzinami na facebooku, ale nie mam zamiaru prowadzić internetowych znajomości, to ma tylko usprawnić cały przebieg akcji...
No i właśnie - przepraszam za nieobecność! Nie wiem, czy ktoś to czyta, ale może jakoś - zaczniemy to z wolna rozwijać! :D
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz